„Naciski wywierane na tancerkę nie dawały jednak rezultatu. Nie pomagały nawet groźby, a także i szykany ze strony miejscowych władz, które starały się przypodobać obcemu królowi. Pruski poseł w Wenecji, hrabia Catanco, okazał się w pewnym momencie bezsilny. Wyczerpał wszystkie możliwe argumenty.
Wówczas to ambasador Fryderyka przy dworze wiedeńskim, hrabia Dohna, otrzymał taki mniej więcej rozkaz „Hrabia Dohna powinien przedsięwziąć właściwe środki, by to stworzenie (dieses Geschópf) szczęśliwie sprowadzić do miejsca przeznaczenia (an Ort und Stelle bringen)". Kabinettsordre podpisano 4 kwietnia 1743 roku. Posłowi w Wenecji natomiast nakazano opracowanie szczegółowego planu uprowadzenia artystki. Wiele do myślenia daje fakt, że depesza ta skreślona została przez króla odręcznie nerwowo i pospiesznie.
I oto przy pełnej aprobacie wysokiego senatu republiki weneckiej, który mimo „nastrojów obrzydzenia" gotów był tancerkę wydać. Barberina Campanini została z domu matki podstępnie uprowadzona. Raptus puellae stało się faktem! W karecie, która pędziła co koń wyskoczy, specjalny konwersator, niejaki Meyer, mial za zadanie słynną artystkę „wszelkimi sposobami wprowadzać w dobry humor, by ją przekonać, że zdąża do pięknego miasta i na wielki dwór królewski". Uciekinierom towarzyszył silny oddział kawaleryjski, który miał za zadanie skutecznie niweczyć wszelkie usiłowania zmierzające do uwolnienia urodziwego więźnia.“(7)
wózki widłowe |soczewki kontaktowe kolorowe |regeneracja pomp hydraulicznych