„— przerwał niezbyt grzecznie chłopiec.
— Nie, Władku — ojciec uśmiechnął się pobłażliwie. — Po prostu tak je nazwano, bo jakoś je trzeba było nazwać. Oczywiście postąpiono bardzo słusznie korzystając z greckiej nazwy bursztynu, ponieważ właśnie on, „elektron", doprowadził do pierwszego spotkania człowieka ze zjawiskami elektrycznymi...
— Rozumiem... — Władek popatrzył poważnie na ojca. — To znaczy rozumiem, skąd wzięły się nazwy „elektryczność" i „elektrony"... Ale w dalszym ciągu nie bardzo rozumiem, co to jest...
— Na wszystko przyjdzie czas, Władku — pocieszył go ojciec.
2 — Elektrony wokot nas
— Powoli, stopniowo, poznasz bliżej różne zjawiska elektryczne i zaznajomisz się z elektronami. Dopomogę ci w tym, tak jak ci to już dzisiaj obiecałem od czasu do czasu opowiem ci coś ciekawego o elektryczności. Ale teraz... — ojciec wstał.
— Wiem, wiem, tato... — domyślił się Władek bez trudu. — Czas spać, przecież jutro rano idę do szkoły...
Władek stanął na fotelu i ucałował ojca serdecznie na dobranoc.
A może i Wy, Mili Czytelnicy, macie chęć przeprowadzić doświadczenia podobne do tych, które wykonał Władek Chyba również potraficie zbudować własny elektroskop
Z pewnością wyszukacie za jego pomocą dobrze elektryzujące się przedmioty. Może znajdziecie ich jeszcze więcej niż Wasz kolega Władek... Spróbujcie...!“(2)
joga w krakowie |projekty domów |prepaid calling card